sobota, 7 maja 2011

"Z ciemnością jej do twarzy" Kelly Keaton


Kelly Keaton to kolejna autorka, która postanowiła spróbować swych sił w bardzo popularnym obecnie gatunku paranormal romance. Zaczytują się w nim głównie nastolatki, choć i starsza część odbiorców przyjmuje tego typu książki dość pozytywnie. Osobiście preferuję nieco inny rodzaj literatury, jednak każdemu potrzebna jest od czasu do czasu mała odmiana. 

"Z ciemnością jej do twarzy" to pierwsza część cyklu Bogowie i Potwory. Opowiada historię Ari - zbuntowanej siedemnastolatki, którą wyróżnia dość osobliwy wygląd: nienaturalnie zielone oczy oraz długie, srebrzyste włosy, niepodatne na wszelkie zabiegi fryzjerskie. Chcąc dowiedzieć się czegoś o swojej przeszłości, dziewczyna trafia do Nowego 2 - dawnego Nowego Orleanu, który po tragicznych w skutkach huraganach został wykupiony przez sojusz dziewięciu bogatych rodzin. Miasto pełne jest dziwnych istot o nadnaturalnych mocach i ogromnych wpływach. Ari poznaje tam atrakcyjnego pół-wampira Sebastiana, który oferuje jej swoją pomoc w poszukiwaniu informacji o nieznanych rodzicach. Odkrywając swą przeszłość, bohaterka dociera do miejsca, w którym przyjdzie jej się zmierzyć z niebezpieczną boginią wojny, Ateną.

Przy stale rosnącej liczbie powieści młodzieżowych coraz trudniej o jakąkolwiek oryginalność, jednakże Kelly Keaton  udało się wprowadzić pewien powiew świeżości. Oczywiście mam na myśli wątek mitologiczny, zawarty w kreacji bogini Ateny, który okazał się być ciekawym, lecz niezupełnie wykorzystanym elementem ubarwiającym fabułę. Wyraźnie widać, że autorka miała interesujący pomysł, aczkolwiek to, co otrzymujemy w powieści, to jedynie namiastka tego, co powinno być wyeksponowane o wiele staranniej. Motyw mitologiczny został przedstawiony powierzchownie, a to w konsekwencji sprawiło, że bogini Aneta nie przykuła mojej uwagi dostatecznie mocno, była tylko niewielkim dodatkiem, pozostawionym gdzieś na uboczu. 

Podczas lektury początkowych rozdziałów odniosłam wrażenie przepychu panującego głównie wśród postaci. Bowiem poznajemy tam zwykłych ludzi, wspomnianych już przedstawicieli mitologii, wampiry, czarownice, różnorodne hybrydy i inne tym podobne istoty. Jednak mieszanka ta została dość zgrabnie uformowana i, jak się później okazało, nie działa na niekorzyść książki, dlatego nawet osoby znudzone już wszechobecnymi wampirami mogą śmiało sięgnąć po powieść Kelly Keaton. Co do samej głównej bohaterki - Ari - muszę przyznać, że nie zapałałam do niej zbyt wielką sympatią, choć jest to postać, którą niewątpliwie da się polubić. Autorka obdarzyła ją wieloma różnorodnymi cechami charakteru, przez co Ari stała się bohaterką niezwykle dynamiczną, nieprzewidywalną i wybuchową. Raziło mnie jednak to, jak często Pani Keaton podkreślała jej odmienność. Ostatnimi czasy literatura młodzieżowa to wylęgarnia "dziwnych", "innych", "nierozumianych przez wszechświat" bohaterek, więc autorka zdecydowanie mogła odpuścić sobie ten utarty już schemat.

Niewątpliwie największym plusem tej książki jest fakt, iż akcja gna w niej do przodu w ekspresowym tempie. Krótko mówiąc - nie sposób się przy niej nudzić. Każde wydarzenie daje początek kolejnemu, a dodatkowo przez cały czas rodzą się różnorodne pytania, na które - co oczywiste - autorka nie daje właściwie żadnych odpowiedzi. Zakończenie samo nasuwa konieczność kontynuacji, dlatego też osobiście będę wypatrywać kolejnej książki z cyklu Bogowie i Potwory, przy czym mam ogromną nadzieję, iż Kelly Keaton bardziej rozbuduje wątki poboczne i wystawi na pierwszy plan to, w czym tkwi potencjał serii - mitologię. 


Za egzemplarz recenzyjny dziękuję Wydawnictwu Znak.

16 komentarze:

kasandra_85 pisze...

Książkę mam na swojej liście i już nie mogę się doczekać kiedy ją przeczytam:)). Pozdrawiam!!

dm1994 pisze...

ja również już na nią poluję :-)

BookEater pisze...

Dużo o tej książce w internecie się teraz czyta, więc chyba nie pozostawia mi wyboru... muszę przeczytać. Lubię jak wplata się w powieść wątki mitologiczne, więc mam nadzieję, że się nie zawiodę

Klaudyna. pisze...

Muszę ją przeczytać. Już czytałam tyle pozytywnych recenzji na jej temat, że coraz bardziej mnie do niej ciągnie. ;)

Pozdrawiam, Klaudyna. [zeswiatafantazji.blog.onet.pl]

Justyna pisze...

Wszędzie ostatnio pełno tej książki ; ) Jeśli pojawi się w mojej bibliotece, to z chęcią przeczytam ; )

Cassin pisze...

Książkę miałam już przyjemność czytać i przekonałam się, że pozytywne opinie na jej temat są jak najbardziej słuszne ;)
Nie mogę doczekać się części następnej.
Pozdrawiam !

Aleksandra pisze...

Mnóstwo ludzi z blogów czyta teraz i recenzuje "Z ciemnością...", ale ja nie mogę się do niej przekonać. Do paranormal romance generalnie. ;)

Dusia pisze...

Naczytałam się już tylu pozytywnych opinii, że z przyjemnością sama przetestuję tę pozycję:)

MirandaKorner pisze...

Bardzo mi się podobała:) A Violet to jedna z moich ulubionych postaci;)

mery pisze...

Przeczytałam i stwierdzam, że książka jest świetna.
Warto przeczytać. Pozdrawiam

Dominika Anna pisze...

słyszałam już o tej książce. bardzo chcę przeczytać :)

justilla pisze...

Czytałam i książka bardzo fajna :)

Rudzielec pisze...

Mam ochotę na tę książkę już od pewnego czasu;)

Meme pisze...

Książka na mojej liście, choć nie zrobiła dobrego "pierwszego wrażenia" przez okładkę ;P

Claudette pisze...

Mnie książka Keaton wyjątkowo przypadła do gustu, chociaż bardziej pasuje mi do niej określenie urban fantasy niż paranormal romance.

Podobnie, jak któremuś z moich przedmówców - najbardziej podobała mi się postać Violet.

Natomiast za nieco niefortunny (i troszkę kiczowaty) uważam tytuł całej serii.

aniusiaczek92 pisze...

"Z ciemnością jej do twarzy" znajduje się na mojej liście książek do kupienia, ale na razie musi poczekać, albowiem ostatnio za dużo wyszło świetnych książęk, a stanowczo za mało mam gotówki ;D

Prześlij komentarz